Jak poprawnie doradzać w internecie?

No tak… Wielcy dobroduszni pomocnicy, co to zawsze wyciągną to Was pomocną rękę, by doradzić Wam jak poprawnie zajmować się Waszymi pupilami. Jednak, czy ich porady faktycznie mają pozytywne skutki?

Wiele osób w internecie w sekcjach komentarzy wybucha swoimi pięknymi poradami jak to powinno się zajmować zwierzakami. Najczęściej nawet mają rację w tym co mówią, jednak sam sposób przekazywania wiedzy pozostawia wiele do życzenia. Na ten przykład weźmiemy sobie zwyczajny pościk z kotem, który to przykładowo jest wypuszczany na zewnątrz. Na grupce Kitki Płaczki takie posty to właściwie codzienność, ale nas nie interesuje sam post, lecz sekcja komentarzy znajdująca się pod nim. Przy każdym takim poście znajduje się wielkie oburzenie osób, które to są przeciwnikami wypuszczania kota na zewnątrz, a dodatkowo jeszcze dorzucą w swoim oburzeniu informację o tym, że kot pewnie nie został wysterylizowany i jest karmiony gówno karmą. No i tutaj pora przeanalizować jak widzi to osoba trzecia, która załóżmy nie posiada faktycznie tak wielkiej wiedzy o kotach jaką posiada osoba pisząca taki komentarz. Osoba trzecia widzi to jako zwykły atak, co wiąże się z tym, że odbiera taką informację jako coś co wypłynęło z ust osoby prymitywnej. Zamiast odbierać taką informację jako cenną wiedzę odbiera ją jako coś co wręcz ją rozśmieszy, bo „he he jakiś cymbałek się pulta w komentarzach”. Wiedzę należy przekazywać rozsądnie i tym, którzy faktycznie jej pragną, bo w przeciwnym wypadku jesteście bardziej szkodliwi niż pomocni w swoich działaniach.

Jak zatem to robić poprawnie?

Ponownie wracamy do danej sytuacji, którą opisałem powyżej. Ten sam pościk. No ewidentnie nie podoba nam się jego treść. Jak zatem przekazać innej osobie, że kota nie powinno się przykładowo wypuszczać samopas na dwór? Nie wylewamy z siebie smutków i żali, lecz najzwyczajniej w świecie odsyłamy do źródła, z którego można się dowiedzieć pouczających rzeczy i nie chodzi mi tutaj o jakieś strony z obszernymi opisami, których i tak nikomu się nie chce czytać, tylko najlepiej zachęcić taką osobę, do odbycia rozmowy z drugim człowiekiem, który faktycznie zajmuje się takimi sprawami i potrafi miło i logicznie taką wiedzę przekazać nie zanudzając i nie zniechęcając przy tym rozmówcy. Przykładowo sam Kitku Płaczku posiada możliwość napisania do niego prywatnej wiadomości, gdzie sztab ludzi jest specjalnie przeszkolony do tego jak taką wiedzę przekazywać. Jest także wiele innych organizacji i profili, które także mają otwarte chaty i zawsze chętnie wytłumaczą za darmo jak obchodzić się ze zwierzakami.

Atakowanie rozmówcy lub narzucanie mu własnego myślenia bez jego własnych chęci jest wręcz hańbiące dla osób, które faktycznie są od tego, by pomagać w sposób racjonalny. Jeżeli ktoś sam z siebie nie chce uzyskać takiej informacji, to jedynie zniechęcacie go do pytania doświadczonych osób, bo pokazujecie z jak wielkim hejtem może się spotkać, przez co nie pomożecie żadnemu zwierzakowi.

By daleko nie szukać przedstawiam przykład wypowiedzi jednej z użytkowniczek dzisiaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s