Kocia białaczka

Zawsze się boimy ciężkich chorób u kota. Niestety nie raz doprowadza ona do małej szansy na znalezienie domu dla kociaka. Z tą chorobą zostaje pełno zwierząt w schroniskach i fundacjach. Ale czy jest się czego bać?

Zacznijmy od samego początku, czyli czym jest tak naprawdę ta kocia białaczka (FeLV). Jest to nieuleczalna, wirusowa kocia choroba zakaźna układu odpornościowego. Niestety jest zakaźna, dlatego chory kot nie może przebywać w towarzystwie zdrowego. Przenosi się drogą kropelkową. W momencie zarażenia układ odpornościowy kota zostaje mocno zachwiany. Największe ryzyko zainfekowania posiadają kocięta do 16 tygodnia życia. Nie oznacza to jednak, że w późniejszym wieku nie mogą również zachorować. W kwestii ryzyka gra tu dużą rolę odporność. Najbardziej podatne będą koty posiadające dużo stresu, słabą odporność czy będące po jakimś leczeniu lub terapii.

Wirus nie daje objawów od tak. Możemy żyć naprawdę długo z chorym kotem nawet o tym nie wiedząc, dlatego w przypadku adopcji nowego pupila, posiadając już jednego, zaleca się zrobić wszelkie badania nowemu członkowi rodziny zanim poznają się. Czas rozwoju choroby jest bardzo indywidualny. Zdarzają się przypadki gdzie objawy nie ukazują się przez kilka lat, ale są to jednak skrajne przypadki. Kiedy wirus już się rozwinie można zaobserwować objawy w postaci różnych infekcji układów i nasilającego się osłabienia. Może doprowadzić to do problemów z krzepliwością krwi, zapaleniem poszczególnych organów, a nawet anemią. Problemy te trzeba natychmiast zbadać i kontrolować. Do tego występują objawy takie jak przy wielu innych chorobach, które powinny być dla właściciela lampką, że coś może być nie tak i pora wybrać się do weterynarza. Są nimi:

-obniżenie wagi

-brak apetytu

-nadmierne zmęczenie i spanie

-częste kichanie i kaszel

-niechęć do zabawy

-wymioty

-biegunka

Jest to na pewno straszna chwila kiedy zaobserwujemy u naszego pupila nietypowe objawy, ale trzeba pamiętać o zapanowaniu nad emocjami. Panika nic tutaj nie pomoże. Mimo iż to ciężkie trzeba się wziąć w garść i iść jak najszybciej do weterynarza zrobić potrzebne badania. Pamiętaj o tym, że nikt z nas nie jest specjalistą, a objawy jakie ma twój kot mogą oznaczać coś innego. Zamiast płakać nad rozlanym mlekiem pakuj swojego kociego przyjaciela i zabierz go na badania.

Jest to wirus, który nie wychodzi poza gatunek. Człowiek i inne zwierzęta nie mogą się zarazić. Jedyna możliwość to zarażenie kota przez kota. Niestety posiadanie pupila z tą chorobą wiąże się z brakiem posiadania zdrowych kotów. Jeśli się zastanawiasz nad adopcją kota z białaczką to super! Naprawdę nie jest on w niczym gorszy od zdrowego, a potrafi dać naprawdę wiele miłości. Musisz się jednak dobrze na niego przygotować i zapoznać się z tą chorobą. Na spokojnie schronisku lub fundacja udzielą ci wszelkich informacji i zaoferują swoją pomoc na start. Niestety trzeba się pogodzić z faktem, iż chore na białaczkę koty żyją krócej niż zdrowe osobniki. Zdarza się że ich życie trwa tylko parę lat, ale są i wyjątki, które dożywają sędziwego wieku. Można podjąć się leczenia jednak musisz wiedzieć, że ono prawdopodobnie nie wyleczy twojego pupila, a zmniejszy występowanie i siłę objawów oraz zmniejszy ilość zainfekowanych komórek. Przede wszystkim będziesz musiał zadbać o spokój dla swojego pupila, ponieważ ograniczenie stresu w przypadku tej choroby jest bardzo istotne. Poza tym nie ma się naprawdę co bać tej choroby. Kot z białaczką nie jest kotem gorszym!

Śliczna Mimi chora na białaczke

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s